W rezultacie personel nie ma dostępu do niezbędnych danych i musi je sprawdzać na miejscu. Nierzadko więc wysoko wykwalifikowani pracownicy spędzają godziny w samochodzie tylko po to, aby odczytać proste wartości pomiarowe i zapisać je w wymaganych przez władze raportach.
Przykładem może być tu system zaopatrzenia w wodę dla miasta Oberzent w Hesji, gdzie poziomy wód w studniach i zbiornikach, a także przepływy objętościowe z pomp i rurociągów musiały być odczytywane indywidualnie. „Od dawna mamy obowiązek rejestrować pobór wody i przekazywać dane odpowiednim organom“, mówi Thomas Pirk. Jest specjalistą ds. zaopatrzenia w wodę i wraz z trzema kolegami odpowiada za siedem źródeł, dwie studzienki głębinowe i 18 wysoko położonych zbiorników wody. Wyzwanie wynika ze specyfiki regionu. Na obszarze dwa razy większym od Manhattanu, ale bardzo słabo zaludnionym, bo z zaledwie 10 000 mieszkańców, punkty pomiarowe są rozproszone po rozległym terenie Odenwald.